Jak wykonać paznokcie hybrydowe samemu?

12 sierpnia, 2021 Wyłączono przez Redakcja

Dziś praktycznie każda kobieta stara się dbać o swoje dłonie. Nic dziwnego, w końcu, jak mówi znane powiedzenie – dłonie są naszą wizytówką. Na ryku jest dostępnych wiele sposobów dbania o paznokcie, jednak rekordy popularności bez wątpienia bije manicure hybrydowy. Wiele pań decyduje się na zakup usługi w salonie – bardzo mądrze. Nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać, dlatego lepiej oddać się w ręce osoby wykwalifikowanej. Z drugiej strony coraz więcej z nas podejmuje zakup niezbędnych narzędzi i produktów w celu nauki sztuki manicure hybrydowego w domu. Wiedza znaleziona w Internecie nie jest zadowalająca, a wykonane przez ciebie paznokcie nawet nie przypominają tych ze zdjęcia na Instagramie pracy stylistki? Zapraszam do lektury, w której postaram się przeprowadzić cię przez cały proces powoli i z dbałością o szczegóły.

Niezbędnik początkującej manicurzystki

Przed przystąpieniem do wykonania stylizacji upewnij się, że masz przygotowane następujące rzeczy:

  • lampa led/uv
  • frezarka
  • drewniane patyczki
  • kopytko do odsuwania skórek
  • pilnik do paznokci
  • blok polerski/buffer
  • nożyczki do skórek
  • waciki bezpyłowe
  • cleaner
  • bazę pod lakier hybrydowy
  • kolorowe lakiery hybrydowe/pyłki/naklejki
  • pędzelki do malowania
  • top

Poza niezbędnymi przyrządami i produktami uzbrój się w cierpliwość i zapewnij sobie ponad godzinę spokoju, abyś nie musiała przerywać pracy. Zaczynajmy!

Przygotowanie płytki paznokcia.

Płytka paznokcia, chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się czysta i matowa, tak naprawdę przed opracowaniem jest zanieczyszczona i tłusta. Należy dokładnie ją zmatowić, pozbyć się skórek, zanieczyszczeń i odtłuścić.

Pierwszym krokiem w tym etapie jest spiłowanie paznokcia za pomocą pilnika do odpowiedniego kształtu. Pamiętaj, aby wybierać zawsze pilnik papierowy! Jest znacznie bezpieczniejszy niż jego metalowa alternatywa.

Po opiłowaniu sięgnij po kopytko do skórek, lub drewniane patyczki i delikatnie odepchnij skórki do góry. Jeśli widzisz taką potrzebę, sięgnij po nożyczki i ostrożnie je wytnij. Skórki należy wycinać w miarę możliwości płynnie, najlepiej kilkoma ruchami. Uważaj, aby się nie skaleczyć! Lakier w połączeniu z raną może wywołać uczulenie. Ten krok jest bardzo ważny, aby dodać trochę miejsca na płytce paznokcia, ale ważniejsze jest to, że do nabłonka rosnącego u nasady paznokci lakier nie ma prawa odpowiednio się przyczepić, co będzie skutkowało odchodzeniem stylizacji.

Jeśli należysz do bardziej zaawansowanych – do opracowania skórek możesz użyć frezarki.

Następnie zajmujemy się resztą powierzchni. Weź blok polerski i przetrzyj nim każde miejsce na paznokciu, aby je zmatowić. Ten krok pomoże w utrzymaniu się stylizacji.

Podczas piłowania z pewnością powstał pyłek. Chwyć cleaner oraz waciki bezpyłowe i za ich pomocą dokładnie wyczyść każdy paznokieć.

Możesz przejść do ulubionego etapu pracy – malowania.

Jak pomalować paznokcie lakierem hybrydowym?

Aby stylizacja trzymała się kilka tygodni bez zarzutu, należy użyć bazy hybrydowej. Na rynku są dostępne różne rodzaje. Producenci mówią o działaniu, które sprawi, że paznokcie będą rosły zdrowe, nie będą się łamać ani rozdwajać. To tylko chwyt marketingowy, ponieważ płytka paznokcia to martwa tkanka, na którą nie działają zewnętrznie dostarczane witaminy nawet w największej ilości. Osobiście dla początkujących rekomenduję bazę kauczukową, którą można znaleźć w znanej sieci sklepów za około 10 złotych. Mimo swojej niskiej ceny bez wątpienia może konkurować z tymi z najwyższej półki.

Na paznokieć należy nałożyć jak najcieńszą warstwę bazy, zaczynając kilka mm od skórek, przeciągając produkt w stronę wolnego brzegu, następnie ruchem “dopychającym” pokryć powierzchnię jak najbliżej skórek. Warto pomalować bazą także wolny brzeg paznokcia, jeśli wychodzi poza opuszek. Wzmocni to naturalny paznokieć i zapobiegnie rozdwajaniu.

Włóż rękę do lampy na czas wskazany przez producenta.

Lakier kolorowy nakładaj tak samo, jak bazę. Lepiej położyć kilka cienkich warstw, jeśli lakier słabiej kryje niż jedną grubą. Dlaczego? Jeśli nałożysz za dużą warstwę, to lakier z pewnością wyleje się na skórki, a temu chcemy za wszelką cenę zapobiec. W przypadku zalania – co może zdarzyć się każdemu – sięgnij po drewniany patyczek i ściągnij nadmiar lakieru. Patyczek wytrzyj we wcześniej używany wacik nasączony cleanerem. Jednak zalanie to nie jedyna przykra konsekwencja nałożenia nadmiaru koloru. Co jeszcze może się stać? Lakier może nie utwardzić się wystarczająco, przez co na powierzchni powstaną fale, jak na rodzynku ;).

Finałowym krokiem jest nałożenie topu. Zadaniem tego produktu jest utrwalenie stylizacji i nabłyszczenie jej. Na rynku dostępne są różne rodzaje – od matowych, przez brokatowe po no wipe. Topy no wipe to takie, które nie pozostawiają po utwardzeniu lepkiej warstwy, którą nazywamy dyspersyjną. W przypadku klasycznych topów, które pozostawiają lepką warstwę należy ponownie użyć cleanera. Jednak nie rób tego od razu po wyjęciu paznokci z lampy, pozwól im ostygnąć przez około minutę. W przeciwnym razie nie osiągniesz pożądanego blasku na paznokciach.

Gotowe!

Jeśli chcesz, na koniec możesz wmasować w skórki specjalną oliwkę lub delikatny krem do rąk. Teraz pozostało ci już tylko cieszyć się swoim dziełem i gromadzić wiedzę do czasu wykonania nowej stylizacji.